Kolejowych opóźnień historia prawdziwa

Kolejowych opóźnień historia prawdziwa

Premier Bieńkowska prawdopodobnie już na wieki zostanie zapamiętana za jedno stwierdzenie: „Sorry, taki mamy klimat„. Mimo, że miała rację, sprowadziła tym stwierdzeniem na siebie falę krytyki sfrustrowanych pasażerów, a lud dał upust emocjom kumulowanym od dawna przez notoryczne spóźnienia pociągów. No właśnie, ale czy na pewno pociągi tak często i mocno się spóźniają?
Odpowiedzi na to pytanie postanowiłem poszukać w oficjalnych statystykach prezentowanych przez Urząd Transportu Kolejowego i źródło to powinniśmy uznać za wiarygodne.

Na bazie zgromadzonych w serwisie UTK danych utkałem poniższą tabelę, która z podziałem na kwartały i w sposób przejrzysty prezentuje poziom punktualności przewoźników pasażerskich w naszym pięknym kraju przy uwzględnieniu opóźnień powyżej 5 minut:

Poziom punktualności przewoźników pasażerskich w Polsce w latach 2012-2013

Poziom punktualności przewoźników pasażerskich w Polsce w latach 2012-2013

Patrząc na te dane nasuwa się jedna myśl – w segmencie pociągów dalekobieżnych różowo nie jest, a i wyniki niektórych przewoźników regionalnych (KM i KŚ) dalekie są od ideału. Jeszcze bardziej nieciekawie robi się gdy ilość opóźnionych pociągów zestawimy ze średnim czasem opóźnienia, który w minionych latach kształtował się w zależności od kwartału na poziomie 21-23 minut.
Statystycznie zatem 1 na 11 Waszych podróży skończy się z 22 minutowym opóźnieniem

Drążymy dalej…

Najbardziej medialne są potężne opóźnienia sięgające kilku godzin, to o nich chętnie opowiadają media filmując ludzi skaczących z pociągu na ośnieżone pola czy statystycznego Pana Rysia opowiadającego na stacji w Sieradzu, że „za komuny, to Pani nie było takich sytuacji!”.
W pierwszych 3 kwartałach 2012 roku, opóźnienia powyżej 120 minut zanotował0 1311 pociągów, a 2390 najzwyczajniej w świecie odwołano. Rok 2013 przyniósł na tej płaszczyźnie niewielką poprawę – 1207 pociągów miało spóźnienie >120 minut, a liczba odwołanych spadła do 1989. Wzrosła jednocześnie o 20% jednak liczba składów opóźnionych w zakresie od 61 do 119 minut.

Liczby te wyglądają przerażająco?

Nie do końca powinny, bo jak zapewne wiecie najważniejsze są wartości względne. Warto zatem podkreślić, że opóźnienie >120 minut łapie przeciętnie 1 pociąg na 1000 uruchamianych, a opóźnienia rzędu 61-119 minut są domeną 1 na 300 składów. Po polskich torach kursuje bowiem od 125 do 132 tys. pociągów miesięcznie!
Powiem optymizmu poczujemy także gdy sięgniemy po nieco starsze dane: średnioroczny poziom punktualności (opóźnienia >5 minut) w 2010 roku wynosił 85,09%, a w 2011 już 89,83% – tendencja jest zatem mocno wzrostowa. Jeszcze lepiej wyglądają dane dla najważniejszego przewoźnika międzyregionalnego czyli PKP Intercity, które zanotowało wzrost punktualności z 69,12% w 2010 roku (dno i kilometr mułu), przez 77% w 2011 roku do 81% w 2012 roku (w 2013 możemy śmiało szacować ok. 83%).

Z czego wynikają te opóźnienia?

O tym mógłbym napisać zapewne całkiem obszerną pracę dyplomową, ale powody możemy pokrótce streścić w kilku podpunktach:

  • zła organizacja przewozów i kiepskie planowanie pracy
  • przestarzały tabor i infrastruktura
  • trwające modernizacje szlaków kolejowych
  • wypadki wynikające z punktów przecięcia torów i dróg kołowych
  • „taki klimat”

Ok, wiemy jak jest u nas, a w innych krajach?

Niemcy: w 2012 roku punktualność pociągów (opóźnienia >5 minut) wyniosła 94,6%, ale ta sama wartość dla pociągów dalekobieżnych wyniosła jedynie 73,9%!

Wielka Brytania: w 2013 roku 83.7% pociągów dotarło do stacji docelowej z opóźnieniem mniejszym niż 5 minut

Jak widzicie nie powinniśmy narzekać! Oczywiście można podnosić argumenty, że przeciętne opóźnienie pociągów shinkansen wynosi około 11 sek. wliczając w to przerwy spowodowane trzęsieniami ziemi, ale jak zawsze apeluję o jedno – mierzmy się z krajami podobnymi kulturowo do nas. Na ściganie się z Japończykami przyjdzie jeszcze czas.

Źródła:

  • http://www.bahn.de/p/view/buchung/auskunft/puenktlichkeit_personenverkehr.shtml
  • http://www.networkrail.co.uk/about/performance/
  • http://utk.gov.pl/

 

Skondensowane fakty:

Średnio około 92% pociągów pasażerskich w Polsce dociera do stacji docelowej z opóźnieniem mniejszym niż 5 minut. Ta sama wartość dla pociągów PKP Intercity kształtuje się na poziomie 81-83%, co stanowi bardzo dobry wynik w porównaniu z 74% punktualnością pociągów dalekobieżnych w Niemczech. Sytuacja w Polsce mimo, że daleka jest od ideału, systematycznie poprawia się od kilku lat.

 

Written by WozniakM

Kolejowy entuzjasta i miłośnik transportu publicznego. Absolwent logistyki międzynarodowej na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>