Słowacja – darmowe pociagi dla dzieci, studentów i emerytów

Słowacja – darmowe pociagi dla dzieci, studentów i emerytów

Różne pomysły przewijały się na świecie – darmowy transport publiczny w Talinie, czy bliższe nam darmowe busy w podwarszawskich Ząbach. Wszystkich przebił jednak słowacki rząd, który 17 listopada podjął decyzję o zniesieniu opłat za korzystanie z pociągów w całym kraju przez:

  • dzieci do 15 roku życia
  • studentów
  • emerytów do 62 roku życia
  • wszystkich obywateli powyżej 62 roku życia

Darmowe przejazdy możliwe są w oparciu o specjalny imienny dokument, który trzeba uzyskać w oparciu o akt urodzenia, paszport, legitymację (dotyczy także studentów spoza Słowacji, jeśli studiują na jej terenie) lub potwierdzenie pobierania emerytury.

Brzmi pięknie? Może i tak, podstawowe pytanie jakie się jednak nasuwa dotyczy przede wszystkim powodów podjęcia takiej decyzji, a te trudno uznać za racjonalne ekonomicznie:

– Postanowiliśmy pomóc wielu grupom obywateli w ich trudnej sytuacji życiowej – powiedział minister transportu, robót publicznych i rozwoju regionalnego Ján Poeiatek. Dodał, że rząd spodziewa się wzrostu liczby osób korzystających z kolei i dlatego w nowym rozkładzie jazdy, który wejdzie w życie 14 grudnia, przybędą 103 nowe składy.
Czytając słowa słowackiego ministra trudno wyzbyć się wrażenia, że cała akcja ma charakter czysto populistyczny zwłaszcza, że rządzący oceniają koszt całej operacji na jedynie 13 mln euro rocznie. Kwota ta wydaje się nieracjonalnie niska jeśli weźmiemy pod uwagę, że to właśnie studenci i emeryci stanowią najczęściej jedne z grup dominujących wśród podróżnych (decydujący bywa aspekt finansowy). Te potencjalne koszty zestawić możemy z innymi liczbami – co roku rząd dopłaca 100 mln euro rocznie do realizacji przewozów, a średni poziom zajętości miejsc w pociągach waha się na poziomie 25%.

Na sprawę możemy jednak spojrzeć także w inny sposób niż stricte ekonomicznie. Kolej pełni w wielu miejscach na świecie istotną rolę społeczną, ułatwiając dojazd do pracy/szkoły wielu mniej zamożnym mieszkańcom kraju. Dobrze odzwierciedla to statystyka ilości miast powyżej 10 tys. mieszkańców bez aktywnego połączenia kolejowego. W Polsce takich ośrodków jest 100, na Słowacji 8, a w Czechach…jeden. Poraża też skala wielkości tych miast – w Polsce największym miastem bez kolei jest Jastrzębie-Zdrój (92 tys. mieszkańców), na Słowacji Levoca (14 tys.), a w Czechach Orlova (31 tys.). Więcej na ten temat przeczytanie na stronie CZT

Jak zatem oceniać słowacki eksperyment?
Najlepiej wstrzymać się z wydaniem werdyktu…przynajmniej rok. Dopiero wtedy będziemy w stanie określić wpływ darmowych biletów dla ponad 2 mln mieszkańców na wyniki finansowe słowackich kolei oraz na poziom zajętości miejsc w pociągach. Kluczowe mogą się okazać także pozostałe elementy układanki takie jak jakość taboru, punktualność czy czas przejazdu. Rozszerzenie oferty i poprawa jej jakości mogą bowiem mobilizująco wpłynąć na „płacących pasażerów”, którzy dzięki temu częściej będą wybierać kolej.

źródła:

  1. Slovakrail.sk
  2. Wyborcza.biz
  3. CZT
Written by WozniakM

Kolejowy entuzjasta i miłośnik transportu publicznego. Absolwent logistyki międzynarodowej na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>